↑ Powrót do Historia Szkoły

Patron szkoły – Tony Halik

Tony Halik 1921-1998

Tony Halik – właściwie nazywał się Mieczysław Sędzimir Antoni Halik. Urodził się 24 stycznia 1921 r. w Toruniu przy ul. Prostej 8. To polski podróżnik, dziennikarz, pisarz, operator filmowy, fotograf, autor programów telewizyjnych o tematyce podróżniczej, które tworzył wraz z żoną Elżbietą Dzikowską. Każdy z tych programów rozpoczynał się od słów: „urodził się w Toruniu”. Jest patronem kilkunastu szkół w Polsce, w tym naszej Gimnazjum nr 21. Dla Społecznego Liceum w Ostrołęce ufundował wakacyjne stypendium w Oksfordzie
dla najlepszego absolwenta. Tony Halik był osobą niezwykle popularną i obecnie jego nazwisko przeniknęło również do kultury graffiti pod postacią krótkiego napisu Byłem tu. Tony Halik.

Lata dziecięce i młodzieńcze

Urodził się jako syn Zbigniewa i Heleny (z domu Krasuskiej) – właścicieli majątków ziemskich Tupadło, potem Żabin. Rodzice postanowili jednak, że ich pierwsze dziecko urodzi się w Toruniu – po porodzie wrócili
do rodzinnego majątku. Później przeprowadzili się do Płocka. Stamtąd w wieku 14 lat wbrew woli ojca Halik popłynął jako flisak na tratwie aż do granicy Wolnego Miasta Gdańska. Wyprawie przeszkodziła Straż Graniczna, która pod eskortą odstawiła Halika do domu. Uczył się w płockim Liceum im. Stanisława Małachowskiego, jednakże ukończył inną szkołę – Liceum Ogólnokształcące im. Władysława Jagiełły w Płocku.

Lata II wojny światowej

Po wybuchu II wojny światowej Halik przedostał się przez Zaleszczyki do Rumunii i następnie do Francji, gdzie wstąpił do Wojska Polskiego. Następnie trafił do Wielkiej Brytanii, gdzie służył w Polskich Siłach Powietrznych, latając w Dywizjonie 201. Wówczas po raz pierwszy zetknął się z kamerą, filmując samoloty (również zestrzeliwane). Sam został zestrzelony we Francji przez Niemców w okolicach kanału La Manche. Pomoc dotarła dopiero po czterech godzinach i wyłowionego z wody, przemarzniętego i nieprzytomnego zawieziono go do szpitala w Szkocji. W czasie rekonwalescencji wysyłał listy do przyjaciela w Londynie, w których opisywał swoje wojenne losy. Listy te były drukowane w jednym z angielskich czasopism, a Halik polubił dziennikarstwo. Po powrocie
do zdrowia Halik wrócił do lotnictwa, ale został ponownie zestrzelony nad Francją. Uratował życie lądując
na spadochronie na pewnej farmie, gdzie schronienia udzieliła mu Pierrette Andrée Courtin. Halik przyłączył się potem do francuskiego ruchu oporu. W 1943 r. dzięki pomocy francuskich partyzantów Halik dostał się przez Hiszpanię z powrotem do Wielkiej Brytanii.
Po wojnie, w 1946 r., wziął ślub z Pierrette Andrée Courtin, dziewczyną, która udzieliła mu schronienia we Francji. Został odznaczony francuskim Krzyżem Wojennym (Croix de Guerre). Za męstwo otrzymał też brytyjskie i polskie odznaczenia wojskowe. Następnie został wysłany z Anglii do Afryki, jako budowniczy mostów i pomocniczych lądowisk. W Kenii zetknął się po raz pierwszy z plemionami o kulturze odległej od europejskiej. W Afryce zdobywał pierwsze doświadczenia w filmowaniu dzikich zwierząt.

Lata kariery dziennikarskiej

Po powrocie do Wielkiej Brytanii w 1948 r. Halik podpisał kontrakt z prywatną argentyńską transportową linią lotniczą. Wraz z żoną wyemigrował do tego kraju i w 1952 r. przyjął obywatelstwo argentyńskie (za zgodą władz polskich), aby móc swobodniej podróżować. W Argentynie nikt nie potrafił wymówić jego polskich imion – przyjął więc imię Antonio. W Buenos Aires zorganizował i prowadził szkółkę lotniczą, potem był fotografem w ekipie obsługującej Juana Peróna, ówczesnego szefa państwa. Zafascynowany Indianami, wyjeżdżał często z żoną do amazońskiej dżungli. Na swoją pierwszą powojenną podróż nie poleciał jednak samolotem, ale zakupił żaglówkę (która otrzymała nazwę Halikówka) i z żoną popłynął rzeką Parana w poszukiwaniu indiańskich plemion. Po tej wyprawie zaczął współpracować z czasopismem „Life”, a następnie Time and Life, Sport Magazine oraz ze stacjami telewizyjnymi. Od 1950 r. zaczął pracować dla amerykańskiej sieci telewizyjnej NBC. Wtedy po raz pierwszy nazwano go zdrobnieniem Tony – i tak już zostało. Na następną wyprawę Halik udał się w górę rzeki Paragwaj na pokładzie żaglówki White Shadow. Przez dłuższy czas przebywali w amazońskim stanie Mato Grosso znanym jako Zielone Piekło. Halik z żoną powrócili do Mato Grosso w latach 1955–1956. Po odłączeniu się od pewnej wyprawy myśliwskiej udali się w dół rzeki Araguai, a następnie poszukiwali rzeki Rio das Mortes (Rzeki Śmierci). Natrafili wówczas na górskie pasmo Serra do Roncador, w którym Halik odkrył system tuneli i jaskiń. Jedną z nich, ze względu na ciekawą kompozycje stalaktytów nazwał Jaskinią Orła Białego. Swoje przygody z tej wyprawy opisał w dwóch książkach: 200 dias de Mato Grosso (200 dni w Mato Grosso) oraz Con cámara y rifle
a través del Mato Grosso
(Z kamerą i strzelbą przez Mato Grosso). Halik potrafił rozmawiać w wielu obcych językach: hiszpańskim , angielskim , francuskim , portugalskim , włoskim , rosyjskim , niemieckim , czeskim oraz w narzeczach Indian Hinan, Guarani i Xavante. Stronił od polityki, ale za jego cykl programów politycznych o Kubie NBC zdobyło nagrodę Pulitzera.
Najsłynniejszą podróż odbył jeepem z Ziemi Ognistej do Alaski wraz z żoną Pierrette. Rozpoczęła się ona
w 1957 r. i trwała 1536 dni – przemierzyli 182 624 km (ponad czterokrotna długość równika Ziemi) i wydali ponad 80 tysięcy dolarów. Zwiedzili wówczas 21 krajów, przekroczyli 140 rzek i bagien, wybudowali 14 mostów i zmienili 8 kompletów opon. Najwyżej dotarli na 5200 m n.p.m., podróżowali w temperaturach od –50 do +60 °C. Podczas podróży używali namiotu Turin z nieprzemakalną podłogą i podwójnym dachem, który rozbijali 684 razy i spędzili
w nim 1253 noce. Na zakończenie podróży (w 1962 r.), za kręgiem polarnym, wbili w ziemię dwie flagi: polską
i argentyńską. Wiele lat później Halik, ku swemu zdziwieniu, dowiedział się, iż na trasie jego podróży powstała miejscowość Puente Halik (Most Halika). Jak się okazało podczas jednej z przepraw Tony Halik zbudował most. Dla żartu wbił w ziemię tablicę informacyjną z takim napisem i ruszył w dalsza drogę. Wkrótce potem ludzie zaczęli korzystać z prowizorycznego mostu, ulepszać go, a powstała tam osada przyjęła nazwę, jaką pozostawił po sobie Tony Halik. Podczas tej wyprawy (5 stycznia 1959 r.) urodził się ich syn Ozana. Otrzymał imię na cześć Indianina, który uratował Halikowi życie podczas walki dwóch zwaśnionych plemion. Halik uwielbiał Indian, często wśród nich przebywał – zyskał nawet miano białego Indianina. Efektem tej eskapady jest książka 180 tysięcy kilometrów przygody. W latach 1960-1970 w Meksyku był korespondentem NBC na Amerykę Łacińską. Później został tamże prezydentem Związku Dziennikarzy Zagranicznych. W swoich wypowiedziach bronił Indian. W 1972 roku za film ukazujący ludobójstwo brazylijskich plemion zdobył w USA nagrodę Humanitas Prize. Wielokrotnie przyjeżdżał
do Polski. Brał udział w wielu programach telewizyjnych, między innymi w programach Ryszarda Badowskiego Kawiarenka pod globusem i Klub sześciu kontynentów. W 1974 r. poznał w Meksyku Elżbietę Dzikowską, która przeprowadziła z nim wywiad dla Kontynentów. Pierrette została w Meksyku, gdzie mieszka do dzisiaj. W 1975 r. przeniósł się na stałe do Polski i otrzymał Kartę Stałego Pobytu. Spędzili razem z Elżbietą 24 lata, podróżując
po świecie, który otwierali dla Polski dzięki bardzo popularnym cyklicznym programom telewizyjnym Tam, gdzie pieprz rośnie, Tam, gdzie rośnie wanilia i Pieprz i wanilia. Halik nadal pracował dla NBC, nadając korespondencje z okresu powstawania Solidarności, strajków, stanu wojennego itp.
W 1976 r. razem z Elżbietą Dzikowską byli pierwszymi Polakami (w towarzystwie prof. Guillenema), którzy dotarli
do Vilcabamby. Wcześniej inne wyprawy dotarły do tego miejsca, ale ekspedycja Guillena, Halika i Dzikowskiej była pierwszą, która dostarczyła dowody potwierdzające, że to właśnie miejsce jest legendarną stolicą Inków.
Ze swoich wypraw przywozili myśliwskie trofea, plemienne ozdoby, broń, amulety, ceramikę i egzotyczne kapelusze, które gromadzili w swoim warszawskim domu. Pamiątki wybierane były z myślą o widzach – Tony przywoził tylko to, co nadawało się do pokazania w Pieprzu i Wanilii. Program ten nadawany był nie ze studia telewizyjnego, ale z prowizorycznego atelier zainstalowanego w ich domowej piwnicy w Międzylesiu pod Warszawą. W 1985 r. otrzymał medal Za zasługi dla miasta Torunia m.in. za film popularyzujący w Stanach Zjednoczonych gród Kopernika.

Lata niebezpieczeństw i fałszywe informacje o śmierci

Podczas jego wypraw trzykrotnie pojawiły się fałszywe wiadomości o śmierci Tony’ego Halika. Po raz pierwszy stało się to podczas pobytu w Boliwii, w Tipuani. Jeden z poszukiwaczy złota oświadczył w La Paz, że widział jak wraz z żoną Halik tonął w rzece Coroico. Po artykule na temat swojej śmierci Halik musiał szybko wysyłać listy
do przyjaciół, informując ich, że pozostali przy życiu. Historia powtórzyła się, gdy opóźniał się powrót Halików
od Indian Jibarów. Pojawiła się wówczas pogłoska, że spreparowano już ich głowy, które ozdobią muzeum etnograficzne. Po raz kolejny wiadomość o swojej śmierci usłyszeli z radia, podczas odpoczynku na fermie przyjaciół w Cali – ich samochód był podziurawiony od kul i wymagał gruntownego remontu. Dziennikarz poinformował, że Halikowie zginęli pomiędzy Pasto a Popayán na drodze nawiedzanej przez uzbrojone grupy, napadające i rabujące podróżnych. Rzekomo szczątki ich wozu widziano u stóp skał, a ciał nie udało się zidentyfikować. Tony Halik otarł się o śmierć wiele razy podczas: wojny, rejsów na morzu, polowań na dzikie zwierzęta, napadów rabusiów i wrogich Indian, w zatrutych strzałach i jadzie węży. Był zmuszony wyskoczyć
na spadochronie z płonącego samolotu. Na wysokości 1370 metrów podczas filmowania gór Hondurasu ich śmigłowiec uległ awarii. Halik nie utracił zimnej krwi, tylko kontynuował filmowanie, wnioskując, że przynajmniej nagrany film może się uratować. Pilot był jednak w stanie uniknąć rozbicia – Halik zawisnął na pasach, łamiąc sobie obojczyk. Innym razem do spokojnie bawiącego się syna skradał się jaguar. Halik, nie tracąc opanowania, zastrzelił go jednym strzałem.

„Wynalazek” Tony’ego Halika

Podczas długich podróży samochodowych sprawą kłopotliwą było pranie ubrań. Halik wymyślił i skonstruował bardzo prostą, ale jednocześnie bardzo praktyczną pralkę. Wykonana była z wojskowej puszki po konserwach, zawieszonej na zewnątrz samochodu. Pranie odbywało się poprzez dodanie wody i mydła – wyboje i dziury
na drodze powodowały wstrząsy, więc pranie było tym czystsze im gorsza droga. Ubrania schły na słońcu i wietrze,
na sznurku przymocowanym do boku samochodu.

Zainteresowania

Tony Halik czytywał Dänikena i interesował się tematyką UFO. Marzył, aby być pierwszym dziennikarzem
w kosmosie. Latał balonem z Bertie Forbesem, chętnie spotykał się z czarownikami, znachorami i szamanami. Rozmawiał z Henry Kissingerem, Fidelem Castro i Lechem Wałęsą, a w 1972 r. towarzyszył prezydentowi Richardowi Nixonowi podczas pobytu w Polsce. Pisał książki i reportaże dla miesięcznika Kontynenty, udzielał wywiadów, spotykał się z czytelnikami – najchętniej z młodzieżą.
Był zapalonym żeglarzem – w latach 1987-1988 opłynął świat na pokładzie żaglowca Dar Młodzieży. Od 1978 r. latał również na bojerach. Najpierw w Chałupach,
a obecnie w Pucku odbywają się coroczne regaty łodzi kaszubskich jego imienia, organizowane przez małżeństwo Leopolda i Bogusławę Naskrętów.

Ostatnie chwile

Tony Halik zmarł po długiej chorobie 28 maja 1998 r. i został pochowany na warszawskim Cmentarzu Bródnowskim w grobie rodzinnym obok Jadwigi Zbańskiej, primo voto Górskiej, matki Elżbiety Dzikowskiej.
W 2002 r. wykonano pomnik z granitu, na którym widnieje krzyż z zawieszonym na nim plecakiem – jego autorem jest polski rzeźbiarz profesor Gustaw Zemła.

W 2003 r. w Toruniu powstało Muzeum Podróżników im. Tony’ego Halika – większość eksponatów, pochodzących z ich wspólnych wypraw, podarowała Elżbieta Dzikowska, która stale je uzupełnia.

Nagrody otrzymane przez Tony’ego Halika

1981 – Nagroda Pulitzera dla NBC za cykl programów o Kubie – The Humanitas Prize za program We’re moving up. The Hispanic Migration
1985 – „Złoty ekran” (z Elżbietą Dzikowską)
1985 – Zasłużony dla miasta Torunia
1986 – Wiktor (z Elżbietą Dzikowską)
1993 – wyróżnienie od Telewizji Polskiej za cykl Pieprz i wanilia

Twórczość

Tony Halik przez ponad dwadzieścia lat prowadził z żoną – Elżbietą Dzikowską – programy (ponad trzysta) dla TVP: Tam gdzie pieprz rośnie, Tam gdzie rośnie wanilia, Tam, gdzie kwitną migdały, Tam, gdzie pachnie eukaliptus oraz Pieprz i wanilia. Zrealizował około czterystu filmów dokumentalnych. Napisał trzynaście książek, wiele artykułów do gazet oraz współtworzył komputerową Encyklopedię Świata. Oto niektóre tytuły jego książek: 180 000 km przygody, Z kamerą i strzelbą przez Mato Grosso, Moja wielka przygoda, wznowienie pt. Jeep. Moja wielka przygoda, Urodzony dla przygody, Wielkie przygody małej Patrycji.

Opracowano na podstawie informacji z www.wikipedia.pl

Cytaty z twórczości T. Halika

Album zdjęć z T. Halikiem

Polecamy także materiał z TVN – wywiad z Ozaną Halikiem – synem Tony’ego! Warto zobaczyć! http://dziendobry.tvn.pl/video/skype-z-ozana-halik,1,newest,8146.html.

Dodatkowe informacje, linki do filmów zrealizowanych przez T. Halika, fragmenty z artykułów o nim, znajdziecie
na stronie http://tonyhalik.com, redagowanej m.in. przez p. Magdalenę Nierzwicką – kustosza Muzeum Podróżników im. Tony’ego Halika, Oddział Muzeum Okręgowego w Toruniu.

Album zdjęć

Tony Halik – był życzliwym, wielkodusznym, dowcipnym, cudownie dobrym i skromnym człowiekiem. Tym, co w nim urzekało była pewność, że nie podróżował dla siebie ani dla sławy. Po to przedzierał się przez amazońską puszczę, marzł na Alasce, przepłynął oceany i wędrował w spiekocie Afryki, aby móc przygody, które przeżywał podarować, innym. Kochał ludzi i dzielił …

Pokaż strony »

Cytaty z Halika

Dzięki książkom i programom telewizyjnym Tony Halik zdobył ogromną popularność, zabierając wiele milionów ludzi w podróż dookoła świata – bez pieniędzy. Jest autorem wielu artykułów i reportaży oraz kilkuset filmów dokumentalnych. Niejednokrotnie udzielał wywiadów dla prasy i telewizji. Uważał za swój obowiązek utrwalanie wydarzeń i zjawisk, które giną. Poniższe cytaty zostały zaczerpnięte z jego „twórczości”. …

Pokaż strony »