Cytaty z Halika

Dzięki książkom i programom telewizyjnym Tony Halik zdobył ogromną popularność, zabierając wiele milionów ludzi w podróż dookoła świata – bez pieniędzy. Jest autorem wielu artykułów i reportaży oraz kilkuset filmów dokumentalnych. Niejednokrotnie udzielał wywiadów dla prasy i telewizji. Uważał za swój obowiązek utrwalanie wydarzeń i zjawisk, które giną. Poniższe cytaty zostały zaczerpnięte z jego „twórczości”. Warto je znać:

Podróże zawsze są związane z jakimiś przeżyciami, przeżyciami z innymi ludźmi, w wyniku których pozostają przyjaźnie. Są one jakby klejnotem, złotym pieniążkiem, który się odkłada do skarbonki, aby w dniach starości wyciągnąć go jako jasny promyk słońca.

Od dzieciństwa żyłka awanturnicza i ciekawość świata zmuszały mnie do szukania własnych ścieżek. Wciąż to samo pragnienie: zobaczyć, co kryje się za ścianą, za górą, za morzem. Przygoda sprawiła, że przemierzałem kraje i kontynenty, opuszczałem się na dno morza, wspinałem na pokryte wiecznym śniegiem szczyty gór, mieszkałem wśród przedstawicieli pierwotnych plemion i przeprowadzałem wywiady z głowami państw. Nauczyłem się opanowywać lęk do tego stopnia, że zdarzało mi się wyzywać niebezpieczeństwo, by móc stawić mu czoło.

Jednakże czułem się samotny, jak gdybym był skąpcem, który gromadzi bogactwa i ukrywa je przed światem bez niczyjego pożytku. Wtedy zacząłem pisać. Odkryłem wówczas, że nie jestem sam, ponieważ poprzez moje relacje otwierają się nowe drogi, które z ciekawością przemierzają tysiące czytelników, telewidzów
i radiosłuchaczy na całym świecie. Wszyscy oni znajdowali się blisko mnie w najtrudniejszych i najbardziej niebezpiecznych chwilach życia. Myśląc o nich zdobywałem się na odwagę, by niemożliwe uczynić możliwym. Dziś na stronicach książek wysypuję zawartość szuflady z pamiątkami z podróży, a wraz z nimi maluję
z pamięci różne przeżycia. Mam nadzieję, że moje zbiory przypadną czytelnikom do gustu.

Sądzę, że każdy jest kowalem swojego losu, swojego szczęścia. Nie można biernie czekać i myśleć, że ono samo przyjdzie, zrealizuje się. Trzeba je umieć odszukać i przywiązać do siebie, spowodować, żeby człowieka pokochało. Musimy szczęściu bardzo pomagać, aby chciało żyć razem z nami – wtedy będzie naszym wiernym przyjacielem i nie zawiedzie nas w żadnym okresie. Bo szczęście to nie dar Boży, to siła przebicia każdego człowieka, zrodzona z jego chęci i ciekawości życia, z jego wysiłku. Jeżeli człowiek naprawdę czegoś chce,
to na pewno to osiągnie.

Jestem bardzo związany z przyrodą, czuję ją i rozumiem. Rozumiem też doskonale sposób myślenia człowieka prymitywnego. W związku z tym, z największą pasją opisuję – aparatem fotograficznym, kamerą czy piórem – to, co w zetknięciu z przyrodą i ludźmi osobiście przeżyłem, co od nich zasłyszałem. A wszystko oparte na moich autentycznych przeżyciach, często krew w żyłach mrożących.

Znam dziewięć języków: hiszpański, angielski, portugalski, włoski, francuski, rosyjski, niemiecki, czeski
i oczywiście polski, także pewne narzecza indiańskie np. hinan, guarani, wantes, bo tylko znając język można
w pełni dotrzeć do człowieka, zrozumieć go, pokazać w filmie. Potrzebne są także inne umiejętności: żeglowanie, pływanie, pilotaż, strzelanie, filmowanie. Trzeba umieć podjąć ryzyko, nie przekraczając jednak bariery zdrowego rozsądku, za którą mogłoby się zacząć bezsensowne narażanie życia. Trzeba jednak pamiętać, że istnieje coś, czego nie można zdobyć ani kupić za żadne pieniądze – czas. Szczęście stało się moim przyjacielem, wspomagając mnie w wielu sytuacjach, zdawałoby się  bez wyjścia, zawsze bowiem wierzyłem, że nigdy mnie nie opuści. Całe życie grałem o najwyższą stawkę. I wygrywałem, bo przegrać można tylko raz. Dziś, gdy spoglądam w przeszłość, jak w kalejdoskopie pojawiają się obrazy wspomnień, niecodzienni ludzie, przygody, miejsca, do których dotarłem, niebezpieczne sytuacje i radosne chwile, które przeżyłem,
bo miałem ze sobą szczęście – przyjaciela.

Kształcenie poprzez podróże ma dodatkowy wymiar, bo „dotyka” się miejsc, o których normalnie by się czytało, poznawało z fotografii. Bezpośredni kontakt z krajobrazem, ludźmi jest nie do zastąpienia. Ponadto nasze podróżowanie to proces ciągłego uczenia się – przygotowywanie się do nowych wypraw, zdobywanie wiedzy
na temat określonego regionu i jego mieszkańców, uczenie się bycia wśród tych ludzi.

Moje życie dopóty jest ciekawe, dopóki się toczy.

Przy nawiązywaniu kontaktów z innymi [kulturami, ludźmi] najważniejsze jest wzajemne zrozumienie
i wzajemna akceptacja. Podczas wywiadów i rozmów zadawano mi zawsze to samo pytanie: jaka była największa przygoda twego życia? Trudni mi udzielić na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Bo i jakże – największa przygoda? To znaczy najbardziej niebezpieczna, z której wychodzi się cało, ocierając się o śmierć? A może ta, która trwała najdłużej? Czy też ta, która dostarczyła mi najwięcej emocji? A być może ta, która zmieniła moje życie? Zatem, która z nich? Czy skok na spadochronie z płonącego samolotu? A może trudne dni, gdy obwołano mnie „chapeicu”, to znaczy tym, który ma zabić albo zostać zabitym w szczepie „łowców głów”? Czy chwile, gdy trzymałem w ręce monetę losu, czyli 10 centów śmierci? A może odkrycie skarbów na dnie morza? Czy też ta najbardziej romantyczna przygoda, kiedy poznałem moją obecną żonę, Elżbietę? Zwracam się ku przeszłości i przemierzam milowymi krokami moje życie, bowiem ono samo jest dla mnie Największą przygodą!

W głębi duszy każdego człowieka drzemie tęsknota za nieznanym, tęsknota, która pojawia się wraz
z przyjściem na świat, ale ogranicza ją środowisko: najpierw rodzina, potem szkoła, a jeszcze później wymogi życia. Chodzimy zwykle po wydeptanych ścieżkach, które zasady społeczne, moralne i religijne uczyniły szerokim gościńcem przetartym w ciągu stuleci. Ktoś, kto zbacza z drogi, staje się w oczach innych błędną owcą. A tymczasem dzięki poszukiwaniu nowych horyzontów, dzięki owej wielkiej pasji przygody ludzkość wyszła
z epoki kamiennej, posiadła umiejętność konstruowania obiegających kulę ziemską sztucznych satelitów
i pojazdów kosmicznych, nauczyła się kontrolować energię atomową i czynić cuda w naukach medycznych…. Dzięki pragnieniu przygody ludzkość odkryła nowe kontynenty i ich mieszkańców, a także nowe kultury. Pasja przygody uczyniła człowieka takim, jakim jest dzisiaj. Tak łatwo i tak trudno zarazem opuścić ów szeroki gościniec i przetrzeć sobie własną ścieżkę w dżungli życia…

Każdy urodził się pod jakąś gwiazdą, złą czy dobrą; gwiazdą przeznaczenia. Podobno ma go ona wieść przez całe życie, ku szczęściu lub niedoli, sławie czy upadkowi. Ja urodziłem się, tak przynajmniej mi się wydaje,
pod gwiazdą przygody. Ale powodzenie musiałem sobie sam zdobywać, nie spadło mi ono z nieba. Trzeba było łapać każdą okazję i walczyć, naginać ją do swego życzenia i zmusić, by przygoda się udała.

Może, gdybym żył sto dwadzieścia osiem lat, zdołałbym zrealizować swoje plany i marzenia.

Biografia T. Halika

Album zdjęć z T. Halikiem

Polecamy także materiał z TVN – wywiad z Ozaną Halikiem – synem Tony’ego! Warto zobaczyć! http://dziendobry.tvn.pl/video/skype-z-ozana-halik,1,newest,8146.html.

Dodatkowe informacje, linki do filmów zrealizowanych przez T. Halika, fragmenty z artykułów o nim, znajdziecie
na stronie http://tonyhalik.com, redagowanej m.in. przez p. Magdalenę Nierzwicką – kustosza Muzeum Podróżników im. Tony’ego Halika, Oddział Muzeum Okręgowego w Toruniu.